niedziela, 23 grudnia 2012

Oneshot - Wigilia :D


Mam nadzieję ,że wam się spodoba . To mój pierwszy Oneshot ! ;' )
Piszcie w komentarzu , jak wam się podoba :3
Miłej lektury ,
Aćka :D
_____________________________________________________________________________
Aoi jeszcze raz uważnie przeczytał listę zakupów i sprawdził czy wszystko ma . Wsadził do koszyka jeszcze tylko butelkę pepsi . Spojrzał ostatni raz na dział z alkoholem i poszedł w stronę kas . Przez cały czas ciągnęło go , żeby wziąć chociaż jedną butelkę sake . Ale świadomość , co wtedy zrobił by z nim Kai , odwiodła go od tego pomysłu . Powiedział jasno ; Żadnego alkoholu !
Nikomu to się nie spodobało , ale wszyscy wiedzieli , że ma rację . Mogą raz spędzić spokojnie wieczór bez alkoholu . Zwłaszcza w wigilię .
Czarnowłosy zaczął wypakowywać towary na taśmę , po czym jego wzrok przykuł jakiś facet krzyczący na jakiegoś chłopca . Dziecko było przestraszone i wyraźnie chowało coś za plecami .
Aoi bez namysłu podszedł do mężczyzny i złapał go za ramię . Ten odwrócił się wkurzony .
- O co tutaj chodzi , jakiś problem ? - zapytał ściągając rękę z ramienia faceta .
- To dziecko chciało coś ukraść ! Jeszcze bezczelnie kłamie ! Zaraz zawiadomię policję ! - wykrzyczał wymachując rękami .
- Bez nerwów .. On jest tutaj ze mną ! Mówiłem ci , żebyś położył to na taśmie – zwrócił się do chłopca . Wyjął mu zza pleców butelkę wody – Bardzo przepraszam , to się więcej nie powtórzy .- Usprawiedliwił chłopca , chwycił go za rękę i pociągnął za sobą do kasy . Położył butelkę wśród swoich zakupów i zaczął wypakowywać resztę . Chłopak nie wiedząc , jak się zachować stał obok i nic nie mówił . Yuu zapłacił za zakupy , włożył je do koszyka i ruszył w stronę drzwi . Chłopczyk wiernie podążał za nim . Gdy tylko wyszli przez drzwi zaczął się uważnie rozglądać ;
- Szukasz czegoś ? - zapytał Aoi patrząc pytająco na chłopca .
- Kogoś . Siostry . - powiedział , dalej się rozglądając . Poczuł , że może zaufać nieznanemu mężczyźnie .
- To nie ona ? - wskazał na malutką dziewczynkę przy sklepie . Dziewczynka rozglądała się prawdopodobnie za bratem .. Ubrana była w za małe dżinsy i miała na sobie za dużą chłopięcą bluzę . Chłopiec machnął jej ręką , na znak , żeby do niego podeszła .
- Podwieźć was gdzieś ? - zapytał Aoi , widząc jak mała dziewczynka chowa się za plecami brata .
- I tak nie mamy gdzie iść .. - burknął ledwo dosłyszalnie .
- Słucham ? Jak to nie macie gdzie iść ? - zapytał po czym uklęknął przed chłopakiem .
- Nic .. - powiedział , automatycznie posmutniał i zacisnął dłonie w piąstki .
- Ej , mały .. Może pojedziecie do mnie ? Na pewno jesteście głodni … Potem coś wymyślimy..- zaproponował .
- Chyba nie powinniśmy .. - upierał się .
- Braciszku .. Głodna jestem - szepnęła dziewczynka , ciągnąc brata na rękaw bluzy .
- Widzisz ? Mała też by coś zjadła .. - powiedział przekonująco . Widząc , że chłopak , skinął lekko głową , uśmiechnął się szeroko . Dopiero teraz chłopiec spojrzał mu prosto w oczy . Aoi mógł mu się dokładnie przyjrzeć . Chłopiec miał półkrótkie jasno brązowe włosy , luźną czarną bluzkę , na to niebieską bluzę . Trochę podarte bojówki i stare brudne adidasy . Oczy duże błękitne , wyglądały jakby były szklane . Dziewczynka za nim , miała dokładnie takie same oczy . Blond włosy niezdarnie związane w dwie kitki . Aoi poszedł w stronę samochodu , a dzieci poszły za nim . Wpuścił je na tylne siedzenia i zapiął im pasy . Sam poszedł na miejsce kierowcy .Nikt się nie odzywał , jedynym dźwiękiem z samochodzie było grające radio . Nieoczekiwanie kierowca zaparkował na parkingu jednego ze sklepów .
- Poczekajcie na mnie , zaraz wracam . - powiedział i wysiadł z samochodu , zostawiając dzieci same .
Po 15 minutach , wsadził coś do bagażnika i znowu zajął miejsce kierowcy . Tym razem pojechali prosto do domu . Aoi co chwilę patrzał w lusterko i spoglądał na dzieci . Chłopiec podpierał się na i patrzał za okno . Dziewczynka siedziała zainteresowana wszystkim naokoło . Spoglądała , to za okno , to po samochodzie , to zajrzała do kieszeni na tyle przedniego siedzenia .. Wyjęła z niej kilka czasopism i zaczęła przeglądać obrazki . Gdy dojechali , kierowca zaparkował samochód przed domem i wysiadł z niego . Otworzył drzwi po stronie , gdzie siedziała dziewczynka . Rozpiął jej pasy i wyjął z samochodu . Chłopiec poradził sobie sam . Postawił dziewczynkę na ziemi obok brata i ruszył w stronę domu . Dopiero teraz zorientował się , że już jest ciemno .. Która mogłaby być godzina ? Wszedł do domu i wpuścił dzieci . Chłopaki czekali już w salonie , który znajdował się naprzeciwko wejścia . Byli roześmiani , ale na widok dzieci wszyscy spoważnieli . Zdjął z siebie kurtkę i buty . Poczekał , aż chłopiec pomoże zdjęć buty siostrze i wszyscy poszli w stronę salonu ..
- Kai .. Możesz ? - zwrócił się do przyjaciela Aoi . Kai tylko kiwnął głową , podszedł do dzieci i zabrał je do kuchni .
- Nie było cię kilka godzin i już zdążyłeś dwójkę dzieci zrobić ? - zaśmiał się Reita .
- Szybko poszło – odpowiedział Aoi i wszyscy wybuchli śmiechem . Usiadł 'po turecku' obok przyjaciół i opowiedział im jak naprawdę spotkał dzieci .
- To kiepsko .. A wiesz , w ogóle skąd one są ? Może rodzice ich szukają .. - powiedział Uruha , któremu naprawdę zrobiło się żal dzieci ..
- Nic nie mówił .. Poza tym , że nie ma dokąd wrócił – wytłumaczył czarnowłosy
- A co masz zamiar zrobić ? Chcesz je zatrzymać ? - dopytywał się Reita .
- Coś się wymyśli .. - odpowiedział po czym wstał i poszedł w stronę kuchni .. Zastał dziewczynkę siedzącą na blacie i stojącego obok jej brata . Kai przygotowywał im ciepłe kakao .
- Kai , idź do chłopaków ja się już tu wszystkim zajmę – powiedziałem do przyjaciela , który podał dzieciom kubki z ciepłym napojem , po czym wyszedł z kuchni .
- Nawet nie znam twojego imie... - zaczął czarnowłosy , ale mały nie pozwolił mu dokończyć .
- Doi .
- A twoja siostra …? - ciągnął dalej starszy .
- Ja ? Ja jestem Aya ! - powiedziała z entuzjazmem mała .
- No dobrze , ja jestem Aoi . - powiedział i uśmiechnął się przyjaźnie do dzieci .
- Ooooo ! Mamy podobne imiona ! Aya i Aoi ! - powiedziała dziewczynka machając nogami .
- Uspokój się – skarcił ją brat .
- Ten chłopak , co zrobił wam kakao , to Kai . Aya , może pójdziesz teraz się z nim pobawić , a ja sobie porozmawiam z Doi'm ? - zapytał uśmiechając się do dziewczynki . Brat pomógł jej zejść i śpiewając coś pod nosem , pobiegła w stronę salonu . Aoi przysunął sobie krzesło i usiadł przed chłopakiem ;
- Jak to nie macie dokąd wrócić ? - zapytał prosto z mostu , nie obijając w bawełnę .
- No .. Eee... - chłopak spuścił głowę , i zaczął bawić się rękami - No bo .. My nie mamy domu ..
- Gdzie wcześniej mieszkaliście ? - zadał kolejne pytanie .
- W domu dziecka .. - odparł bez uczuciowo .
- Dlaczego tam nie jesteście ?
- No bo … My … My uciekliśmy – powiedział to i spojrzał prosto w oczy czarnowłosego . Spojrzał na niego pytająco . Nie wiedział co powiedzieć . Jak takie małe dziecko , mogło uciec z domu ? Tam powinna być opieka , nie powinno do tego dojść . Czuł jednak , że musieli mieć powód . Spojrzał na niego pytająco , aby mu wszystko wytłumaczył – Tamte opiekunki …One były dla nas nie miłe .. No i tam jest taka jedna .. i ona .. Ona … - zaciął się . Zacisnął dłonie w pięści i znowu spuścił głowę .. - Ona biła Ay'e … - powiedział i spod grzywki spadło kilka kropelek łez .
- Rozumiem … - powiedział czarnowłosy . Dobrze wiedział , że ten temat nie jest dla chłopca łatwy , więc poprosił zmienić temat . - Choć , zaraz będzie kolacja . - po tym obydwoje poszli do salonu . Zastali tam Uruhę czeszącego włosy małej dziewczynce . Zrobił jej warkocza . Reszta chłopaków rozmawiała z dziewczynką w najlepsze . - Kai , kiedy jeeeemyyyy ?
- Już . Idę przynieść jedzenie . Ruki i Reita , nakryjcie do stołu - powiedział perkusista i wstał .
- Ja chcem nakryć do stołu ! - krzyczała Aya wyrywając się Uru .
- Okey , to Uru skończy ci robić włosy , to nakryjesz z Rukim do stołu .
- Kiaaaaa ! Jak fajnie ! - krzyczała i z powrotem usiadła przed Uru .
Po kikunasto minutowej pracy wigilijna kolacja była gotowa . Uruha oczarowany dziewczynką od razy zajął sobie miejsce obok niej . Wszyscy usiedli i Kai przynosił właśnie ostatnią potrawę , gdy usłyszeli pukanie do drzwi .
- A to kto ? - zapytał naprawdę zdziwiony Ruki . Kto mógłby przyjść do nich w wigilijny wieczór ?
W ogóle kto był na dworze w taką pogodę !? Na dworze była wichura śnieżyca . . Nikt przy zdrowych zmysłach nie wyszedł by z domu w taką pogodę . Kai otworzył drzwi i jego oczom ukazały się dwie osoby . Opatulone grubymi zimowymi ciuchami jak bałwanki (^o^) . Wpuścił ich do środka i poczekał aż się rozbiorą . Okazało się , że była to siostra Reity wraz ze swoim mężem .
- Co was do nas sprowadza , w ten wigilijny wieczór ? - zapytał odbierając dziewczynie kurtkę ?
- Jechaliśmy do moich rodziców , ale drogi są nieprzejezdne ! - oburzyła się kobieta .
- Rozumiem .. - Mruknął Kai – Chodźcie . Właśnie zaczynamy kolację .
- Na pewno nie zrobimy wam kłopotu ? - zapytał mężczyzna .
- Nie , no co ty ! - powiedział wyluzowany lider i zaprowadził gości do jadalni , która znajdowała się obecnie w salonie .Gdy wszyscy się z wszystkimi przywitali , Kai przyniósł jeszcze talerze i sztućce , oraz krzesła dla dwóch osób i swobodnie mogli zasiąść do kolacji .
- I jak Sumi , byłaś u lekarza ? - zapytał swoją siostrę Reita .
- Tak .. Byliśmy .. - dziewczyna automatycznie posmutniała . Spuściła głowę , a mąż pogładził ją po ramieniu .
- Pozostała nam tylko adopcja . - powiedział mężczyzna i przytulił żonę – A tak apropo , skąd tu te dzieci ?
- Aoi znalazł (xd) - wypalił Uruha . Młode małżeństwo popatrzyło na Aoiego ze zdziwieniem .
- Maluchy uciekły z domu dziecka - przyznał Aoi . Doi spuścił głowę , a Aya rozglądała się zaciekawiona , mało z tego wszystkiego rozumiejąc .
- Hmmm …. - zamyślił się Hikaru .
Po chwili wszyscy zabrali się do świątecznej kolacji . Wszystkim wszystko smakowało , albo nie chcieli urazić kuchni Kai'a . Po skończonym posiłku , przyszedł czas na prezęty .
Gazeciaki rozeszli się do swoich pokoi i wrócili z paczuszkami i reklamówkami ozdobnymi .Sumi i Hikaru poszli do swojego samochodu , mówiąc , że też coś tam dla nich mają . Aoi , jako jedyny z Gazetto nie udał się do swojego pokoju .Udał się również do samochodu , po czym wyjął z bagażnika wielki czarny worek .
Wszyscy usiedli w kole przed kominkiem i przyszedł czas na prezenty .
- To jak , Kto pierwszy ? - zapytał Kai . Nikt się nie odezwał więc lider sam wybrał – Ruki .
Każdy położył na środku po jakiejś paczce , Rukiemu automatycznie zaświeciły się oczy . Zaczął wszystko rozpakowywać i dziękować . Dostał złoty łańcuch , skarpetki (ehheheeheh xd) , kapelusz , i jakieś dwie koszule . Następny był Uruha , otrzymał nową prostownice , kosmetyki , Krawat z reniferem oraz Bluzę . Aoi znalazł na środku jedną wielką paczką paczkę . Wziął ją do rąk i zdarł ozdobny papier , pod którym krył się laptop. Już od dawna narzekał na swojego , ponieważ był już stary i zamulony . Standardowo polały się podziękowania . Akira okazał się być następny . Z torebek wydobył perfumy , dezodorant , srebrny łańcuch , nową szmatę na ryj i kolejne perfumy .
- Sugerujecie , że śmierdzę !? - zbulwersował się farbowany blondyn . W odpowiedzi wszyscy wybuchnęli śmiechem . Dzieci przyglądały się wszystkiemu z zaciekawieniem . Nastęonie wszyscy popatrzeli na Kai'a . Teraz jego kolej . Jak zwylke co roku , będzie gadka , że on nic nie chce , że najważniejsi są dla niego przyjaciele i bla bla bla . Ale i tak nikt go nie słuchał . (>,<) Po wciśnięciu mu prezentów okazało się , że dostał skarpetki , perfumy , wodę kolońską , łańcuczek , i kapelusz . Podziękował wszystkim i Reita wyjął z reklamówki małe pudełeczko , po czym podał je siostrze . Zarumienił się przy tym nieźle .
- Rei-chan .. Nie musiałeś ! - powiedziała dziewczyna po czym rozpakowała paczuszkę . Znalazła w niej cztery bilety na wyjazd w wybrany ciepły kraj .
- No należy ci się. - powiedział po czym zarumienił się jeszcze bardziej , o ile to możliwe . Dziewczyna przytuliła brata po czym pokazała mężowi bilety .
- A dlaczego 4 ? - zapytał Hikaru .
- Kupiłem je dość dawno .. Myślałem , że do tego czasu zdążysz założyć rodzinę … - powiedział po czym spuścił głowę .Dziewczyna uśmiechnęła się blado . Wszyscy wiedzieli , że to dość delikatny temat . Kobieta ma męża . Chcę założyć rodzinę ,aż tu nagle wychodzi , że jest bezpłodna ..
- Szkoda , że nie wiedzieliśmy , że będzie ktoś poza wami .. Byśmy coś kupili -zwróciła się Sumi do dzieci .
- Jak to kupili ? - zapytała mała dziewczynka wyraźnie zdezorientowana . Sumi nie wiedziała o co chodzi .
- Aya , tej pani chodziło o zawiadomienie Świętego Mikołaja, że tu będziemy ...- wyszeptał Doi . Po tym wszystko stało się jasne . Aoi zachichotał , po czym z powrotem wziął na kolana worek , w którym był prezenty .
- A mi Święty Mikołaj kazał wam coś przekazać ! - powiedział czarnowłosy . Wyjął z worka wielkiego pluszaka i podał go dziewczynce . Dziewczynka była zachwycona . Aoi podał również chłopakowi pudełko , w którym znajdował się samochód na pilota . Aya rzuciła się na szyję Aoi'emu dziękując mu .
- Nie dziękuj mu , tylko Świętemu Mikołajowi – Mruknął Kai .
Przez cały dalszy czas Sumi i Aya bawiły się razem . Rysowały , bawiły się misiem i rozmawiały .Widać było , że kobieta ma podejście do dzieci . Bardzo dobrze rozumiała się z dziewczynką . Hikaru i Uruha , wraz z Doi'm jeździli po cały domu nowym samochodzikiem . Reszta ludzi siedziała w salonie przed telewizorem po prostu rozmawiając .
Po chwili , Hikaru zaprzestał zabawy z chłopcem i gitarzystą , po czym wziął Aoi'ego na bok żeby porozmawiać . Po chwili wrócili .
- Aya , Sumi , Doi – chodźcie tutaj na chwilkę .
- Wraz z Aoi'm podjęliśmy decyzji . Adoptujemy Ayę i Doi'ego . - powiedział Hikaru , który właśnie w tej chwili stał się ojcem . W oczach Doi'ego widać było prawdziwe szczęście . Od razu rzucił się na szyję nowemu ojcu . Aya utuliła nową mamę . Całe Gazetto patrzało ze wzruszeniem na całe zajście . Dzieci , były szczęśliwe . Wreszcie , znalazły rodzinę ..
I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE :D

Witam ! < 3

Heeeeeeeeeejjjjj *u*
Jestem Aćka :D Mam 13 lat i mieszkam w Polsce (zachodniopomorskie) ; ) 
Interesuję się mangą , anime , Japonią . Słucham j-rocka oraz  k-popu  .Moim pierwszym oraz ulubionym zespołem j-rockowym jest The GazettE . ;)  Postanowiłam pisać o nich bloga ;]] Będę tu zamieszczać opowiadania , oneshoty i takie różne pierdoły ;3
Mam narazie w głowie  trzy opowiadania , składające się około z 7 rozdziałów . ;3 Nie jestem pewna , ale prawdopodobnie , jakiś z nich   to będzie yaoi . Ale oczywiście wcześniej was o tym poinformuję ;]]
No to chyba na tyle ? ;3 Zachęcam was do komentowania  :D Każdy komentarz mnie motywuje :D
Mam nadzieję, że moje opowiadania wam się spodobają ;] Posty nie będą dodawane regularnie :D 
Jeśli macie jakieś pytania , propozycje lub inne takie tam ; napiszcie : niunia888@op.pl
Do zobaczenia :3 :D